Finaliści na start! - zapowiedź meczu Get Well Toruń - Cash Broker Stal Gorzów

Kibice 1

Finaliści na start! - zapowiedź meczu Get Well Toruń - Cash Broker Stal Gorzów

 

W Grodzie Kopernika kolejne już święta Wielkiej Nocy upłyną pod znakiem żużla. 17 kwietnia, w Lany Poniedziałek, Get Well Toruń zmierzy się na własnym torze z Cash Broker Stalą Gorzów w meczu inaugurującym rozgrywki PGE Ekstraligi. Kibice powinni zacierać ręce, bo wiele wskazuje, że to może być hitowy pojedynek. Naprzeciw siebie staną bowiem ubiegłoroczni finaliści. Kto lepiej wejdzie w sezon? Początek spotkania o godzinie 19:00.

Sport lubi pisać ciekawe historie. Można żartobliwie powiedzieć, że minęło ponad pół roku, a wszystko zostało "po staremu". Pod koniec września emocjonowaliśmy się finałowym dwumeczem toruńsko-gorzowskim. Na MotoArenie "Anioły" walczyły o jak największą zaliczkę przed rewanżem. Skończyło się z ośmioma punktami "do przodu", chociaż momentami wydawało się, że mogło być ich nieco więcej. Po stronie toruńskiej pozostał lekki niedosyt. Natomiast  gorzowianie raczej czuli się usatysfakcjonowani takim rezultatem. W końcu pod koniec meczu zniwelowali część strat. Przed rewanżem żadna ze stron nie stała na straconej pozycji. Mecz w Gorzowie lepiej rozpoczęli torunianie. Długo bronili przewagi, ale później do głosu doszli gospodarze. Kwestia złotego medalu rozstrzygała się w ostatnich biegach. Ostatecznie złoto zostało na północy województwa lubuskiego, a srebro pojechało do Torunia. Finałowe starcie sprzed roku na pewno zapadnie w pamięci kibiców na długie lata.

Od tych wydarzeń minęły dokładnie 203 dni. Powiedzieć, że nic się nie zmieniło to jednak duży błąd. W obu ośrodkach zima była bardzo pracowita. Kluby aktywnie działały na rynku transferowym, co skończyło się m.in. bezpośrednią wymianą zawodników. Do Gorzowa odszedł Martin Vaculik, a do Torunia wrócił Michael Jepsen Jensen. Poza tym zarówno MotoArena jak i Stadion im. Edwarda Jancarza przeszły zimą lekkie modernizacje. W Toruniu zmieniono geometrię drugiego łuku, a w Gorzowie wymieniono całą nawierzchnię. W tym momencie wydaje się, że to już zupełnie inne drużyny. W poniedziałek przekonamy się czy nadal z zeszłorocznym, finałowym potencjałem. Pojedynki mistrza z wicemistrzem zawsze elektryzują żużlowe środowisko. Jednym przyświeca idea "Bij mistrza" i chęć rewanżu za przegrany finałowy dwumecz, a drugim chęć potwierdzenia swojego zeszłorocznego sukcesu i pokazanie woli walki o powtórzenie sukcesu.

W Toruniu okres transferowy był gorący za sprawą odejścia Martina Vaculika. To poczyniło sporą dziurę w zestawieniu seniorskim, którą działacze musieli jak najszybciej załatać. W kontekście toruńskiej drużyny przewijało się wiele nazwisk. Ostatecznie skończyło się na modelu drużyny z jednym dodatkowym seniorem i zakontraktowano Grzegorza Walaska i Michaela Jepsena Jensena. Dla pierwszego z nich to drugie podejście do Get Well Toruń. Przed rokiem podpisał kontakt warszawski, ale nie przebił się do składu i został wypożyczony do drużyny z Krakowa. Z kolei Duńczyk wraca do Grodu Kopernika po pięciu sezonach przerwy. Na liderów Get Well Toruń kreowani są Greg Hancock i Chris Holder. Amerykanin od lat utrzymuje stosunkowo wysoki poziom, a Australijczyk powoli nabiera rozpędu po serii przykrych kontuzji. Uzupełnieniem składu seniorskiego są wychowankowie - Adrian Miedziński i wchodzący w wiek seniora Paweł Przedpełski. Taki model drużyny oznacza, że w każdym meczu ktoś będzie musiał usiąść na ławce rezerwowych. Na pojedynek z Cash Broker Stalą Gorzów nie awizowano Walaska. Nie można jednak wyrokować, że to ostateczna decyzja, bowiem zielonogórzanin co prawda słabo rozpoczął pierwsze sparingowe jazdy, ale później diametralnie poprawił swoje wyniki. W przedsezonowych meczach z bardzo dobrej strony pokazali się też Miedziński i Jensen.

Nie sposób nie wspomnieć również o wzmocnieniu formacji juniorskiej Get Well Toruń. W ostatnich godzinach okienka transferowego torunianie zakontraktowali utalentowanego Daniela Kaczmarka. Wspólnie z Igorem Kopciem-Sobczyńskim, który poczynił naprawdę widoczny progres, może stworzyć mocny duet młodzieżowy. Wydaje się zatem, że Get Well Toruń może być nieobliczalny. Drużyna rodzi spore nadzieje, ale trzeba pamiętać, że przy każdym nazwisku tak naprawdę można postawić znak zapytania. Nie wiadomo czy liderzy wywiążą się ze swojej roli. Ostatnio nienajlepsze sezony miewali Jensen i Miedziński, a przejście w wiek seniora nie musi być łatwe dla Przedpełskiego. Ten sezon na pewno będzie sporym wyzwaniem dla toruńskiego żużla.

Natomiast po stronie Cash Broker Stali Gorzów niezwykle imponująco wygląda formacja seniorska. Gorzowianie na pewno będą chcieli obronić tytuł mistrzowski. Z drugiej strony przez cały sezon będą jeździli z jarzmem tego, że każdy chce bić mistrza. Z zespołem Mistrza Polski pożegnali się Matej Zagar i Michael Jepsen Jensen. Zastąpili ich Martin Vaculik i wchodzący w wiek seniora Bartosz Zmarzlik. Słowak w ostatnim czasie stał się łakomym kąskiem na rynku transferowym. To wciąż perspektywiczny zawodnik. Z kolei Zmarzlik od początku tegorocznych sparingowych jazd wysyła jasne sygnały, że nadal jest szybki i wszędzie potrafi walczyć o punkty. Zestawienie uzupełniają dobrze już znani w Gorzowie Niels Kristian Iversen, Krzysztof Kasprzak i Przemysław Pawlicki. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że "Stalowcy" nie mają dziur na pozycjach seniorskich. Każdy z tego grona mógłby aspirować do miana lidera. Podobnie jak w przypadku Get Well Toruń można jednak postawić pewne znaki zapytania. Nie wiadomo czy taka mieszanka "wypali" i czy któregoś z zawodników nie dopadnie nieoczekiwany kryzys. Poza tym gorzowianie stracili swoją wielką "petardę" na pozycji juniorskiej. Zmarzlika i Adriana Cyfera będą musieli zastąpić młodzi wychowankowie, którzy dopiero zbierają doświadczenie. Pewniakiem wydaje się być Rafał Karczmarz, a o drugą pozycję najprawdopodobniej będą walczyć Hubert Czerniawski, Kamil Nowacki i Alan Szczotka.

W poniedziałek zespoły z Torunia i Gorzowa zmierzą się po raz 93. w historii. Na razie bilans jest minimalnie lepszy dla "Stalowców", którzy wygrali o jedno spotkanie więcej. "Anioły" staną więc przed szansą wyrównania bilansu. Za gospodarzami przemawiają statystyki. Dotychczas tylko raz przegrali na MotoArenie z gorzowianami i to dość dawno, bo w 2010 roku. W ostatnich latach sporo mówiło się o tym, że drużyna z północy województwa lubuskiego niezbyt dobrze czuje się na toruńskim torze. Mogły to potwierdzać wysokie zwycięstwa "Aniołów" w latach 2013-2015. Przed rokiem jednak gorzowianie nieco zachwiali tą statystyką, notując na MotoArenie nieco niższe porażki. Jak będzie tym razem? To dopiero początek sezonu, dlatego tym trudniej wyrokować w jakiej formie są poszczególne zespoły. Jak wiadomo, pierwsze kolejki lubią rządzić się swoimi prawami. Dlatego tym bardziej warto pojawić się na stadionie i na własne oczy sprawdzić jak się sprawy mają.

Tegoroczna inauguracja PGE Ekstraligi została zaplanowana na dwa dni świąt wielkanocnych. Niestety prognozy pogody na te dni nie od początku nie były najlepsze. To spowodowało, że już w Wielką Sobotę zdecydowano o odwołaniu trzech meczów. Kibice w Toruniu nie muszą się jednak martwić. W święta na pewno zainaugurujemy rozgrywki PGE Ekstraligi, bowiem zgodnie z najnowszym komunikatem mecz w Grodzie Kopernika odbędzie się bez przeszkód. To może być zatem świetne sportowe zwieńczenie świąt wielkanocnych, a przy tym jedyny akcent ekstraligowego speedway'a. Chociaż nie zanosi się na to, by temperatura w Lany Poniedziałek była szczególnie wysoka, to kibiców na pewno rozgrzeją emocje na żużlowym owalu. W meczu tak charakternych drużyn nie może ich przecież zabraknąć. Czas rozkręcić ligową karuzelę. Finaliści na start!

Awizowane składy

Cash Broker Stal Gorzów
1. Niels Kristian Iversen
2. Krzysztof Kasprzak
3. Przemysław Pawlicki
4. Martin Vaculik
5. Bartosz Zmarzlik
6. Rafał Karczmarz

Get Well Toruń
9. Greg Hancock
10. Michael Jepsen Jensen
11. Adrian Miedziński
12. Paweł Przedpełski
13. Chris Holder
14.
15. Daniel Kaczmarek

Początek spotkania: 19:00
Sędzia: Tomasz Proszowski
Komisarz toru: Tomasz Welc

Autor: Karol Śliwiński