Aktualności

Niech pamięć o Nich żyje w nas…

1 i 2 listopada, czyli Święto Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny, to czas zadumy i refleksji nad kruchością ludzkiego życia. W te dni pomyślmy choć przez chwilę o zmarłych członkach żużlowej braci: zawodnikach, mechanikach, działaczach, sędziach i przywołajmy wszystko to, dzięki czemu te osoby zapadły w naszą pamięć. A może warto zapalić znicza na grobach naszych żużlowych idoli sprzed lat?

Pamiętajmy, jak kruche jest ludzkie życie i jak łatwo je stracić uprawiając sport ekstremalny, jakim niewątpliwie jest speedway. W miarę możliwości postarajmy się zapalić symboliczną lampkę na grobach Zbigniewa Raniszewskiego, Stanisława Domanieckiego, Mariana Rosego, Benedykta Błaszkiewicza, Kazimierza Araszewicza, Grzegorza Kowszewicza, Romana Cheładzego… Oni nadal się ścigają, ale już na niebieskim torze. Cześć Ich Pamięci!

+Zbigniew Raniszewski – lat 29
1956-04-21
zginął na torze w Wiedniu podczas meczu polskiej reprezentacji

+Stanisław Domaniecki – lat 24
1962-08-15
zginął na torze w Gnieźnie podczas meczu ligowego

+Marian Rose – lat 37
1970-04-19
zginął na torze w Rzeszowie podczas meczu ligowego

+Benedykt Błaszkiewicz – lat 18
1970-04-27
zginął na torze w Toruniu podczas treningu adeptów szkółki

+Kazimierz Araszewicz – lat 21
1976-07-25
zginął na torze w Częstochowie podczas meczu ligowego

+Grzegorz Kowszewicz – lat 17
1992-09-03
zginął na torze w Toruniu podczas treningu