Machina, która pomału się rozpędzała, została gwałtownie zatrzymana. Musimy odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Kilka słów o obecnej sytuacji w Klubie Sportowym Toruń, starcie sezonu 2020 w eWinner 1. Lidze i najbliższych aktywnościach opowiedziała nam prezes Klubu Sportowego Toruń – Ilona Termińska.

Pani Prezes, proszę powiedzieć co słychać w Klubie Sportowym Toruń?

– Myślę, że jak u wszystkich kibiców czarnego sportu, tęsknimy po prostu za żużlem. Życie przyniosło nam nieoczekiwane rozwiązania, byliśmy już na ostatniej prostej przygotowań do sezonu, a tu wszystko zostało wyłączone jednym przyciskiem. Obecnie staramy się dostosować do nowych realiów i mam nadzieję, że jesteśmy już bliżej niż dalej.

Ostatnie dwa miesiące, mimo że wyciszone, nie były jednak bezproduktywne…

– Absolutnie nie. Nawet gdy świat stoi, Ty musisz się ruszać, by potem nie być w tyle. Rozważaliśmy wiele wariantów, chcieliśmy czym prędzej przygotować się na to, co przyniesie nam jutro…

I co przyniesie?

– Na chwilę obecną wygląda wszystko na to, że eWinner 1. Liga Żużlowa wystartuje w połowie lipca. To jest dla nas bardzo ważna wiadomość. Po pierwsze jesteśmy po rozmowach z większością naszych sponsorów. Nie będę ukrywać, że nasz budżet znacząco się skurczy. Wielu sponsorów dodatkowo czekało na sygnał, czy w ogóle liga pojedzie. Teraz mamy możliwość przeliczenia naszych możliwości finansowych. Po drugie możemy teraz na spokojnie porozmawiać z zawodnikami, jaki mamy plan na sezon 2020. Gdy tylko pojawiły się sygnały, że możemy pojechać sezon dużo później i przy ograniczonym budżecie, nasi zawodnicy wykazali chęć jazdy. Teraz wiemy już zdecydowanie więcej, dlatego mamy nadzieję, że szybko dopniemy szczegóły aneksów na najbliższy sezon.

Czy będą wypożyczenia na zasadzie „gościa”?

– Wiem, że to mocno elektryzuje kibiców, ale za wcześnie by mówić o takich rozwiązaniach. Z jednej strony nie chcemy „stopować” naszych zawodników, przecież ten rok jest naprawdę bardzo wyjątkowy. Z drugiej strony zbudowaliśmy skład na miarę awansu do PGE Ekstraligi, na którym wciąż bardzo nam zależy. Nie chcemy by jeden niepotrzebny bieg, upadek, a w konsekwencji kontuzja poszykowały nam plany. Rozważamy każdą opcję, ale na dzień dzisiejszy konkretów brak.

Wielu kibiców pyta o sprawy związane z karnetami, które zostały już zakupione. Czy zastosujecie podobne rozwiązania jak w Speedway Ekstralidze?

– Proszę pamiętać, że różnica polega na tym, że Speedway Ekstraliga wie dokładnie, kiedy rozpocznie swoje rozgrywki i ma pozwolenie od Ministra Sportu na start. My takiego pozwolenia jeszcze nie mamy. Jak już wszystko będzie dopięte na ostatni guzik, to my wyjdziemy z propozycją do naszych kibiców. Mamy przygotowane rozwiązania, mamy nadzieję, że naszym kibicom przypadną one do gustu. 

Są jednak przypadki, że kibice sami zgłaszają się do Klubu, jak mogą pomóc…

– Tak to bardzo miłe i jeszcze raz pragnę podziękować Panu Jarkowi za inicjatywę. Wierny kibic, który mimo tego, że sezon odbędzie się bez udziału publiczności, postanowił zakupić karnet już w okresie pandemii, by w ten sposób wesprzeć na zasadzie cegiełki nasz Klub. Mamy sygnały, że takich kibiców jest więcej, co pozwala wierzyć, że uda nam się wyjść z tego kryzysu obronną ręką. Ruszyliśmy już ze zbiórką pieniędzy i proszę nas źle nie zrozumieć – chcąc rywalizować o awans do najlepszych drużyn, musimy znaleźć pewien balans, a przy stracie części sponsorów, którzy sami borykają się z problemami, a także bez kibiców będzie to nieosiągalne. To miał być nasz „Rok Próby”, obecnie zrobił się „Podwójnym Rokiem Próby”, ale liczę, że jesteśmy #RazemSilniejsi. 

Bierzecie obecnie udział w wielu aktywnościach. Wirtualny mecz z kibicami Startu Gniezno, zabawa w Wirtulany Puchar, gdzie Tobiaszowi oraz Aleksowi idzie całkiem nieźle, czy też wspólne oglądanie meczów żużlowych. Był też pomysł organizacji Kina Samochodowego podczas meczów żużlowych…

– Tak i ten pomysł nadal mamy w głowie. Są pewne przeciwności oraz problemy, ale cały czas pracujemy nad tym, aby ten pomysł udało się zrealizować. Skoro w innych krajach jest możliwość organizacji imprez muzycznych w samochodach, to czemu u nas nie miałoby powstać kino samochodowe pod Motoareną, gdzie kibice chociaż w ten sposób mieliby z nami kontakt? Niemniej trzeba liczyć siły na zamiary, staramy się z całych sił, by te przedsięwzięcie doszło do skutku i liczę, że wspólnie z Urzędem Miasta Torunia uda nam się dopiąć ten temat.

Jesteśmy coraz bliżej potencjalnego sezonu. Co jeszcze przewidzieliście dla kibiców?

– Budujemy „Drużynę Wszech Czasów”. Plan jest taki, żeby następnie wydać całą talię kart, tak by kibice mogli grać swoimi ulubionymi zawodnikami. Od pewnego czasu trwają też prace nad aplikacją mobilną, która ruszy wraz z początkiem sezonu. W tym tygodniu w naszym sklepie internetowym pokazały się pierwsze nowe produkty. Z racji na brak możliwości rozgrywania meczów z udziałem publiczności będziemy stawiać na telewizję Klubową. Chcemy wyprodukować jak najwięcej materiałów, tak by nasi kibice wiedzieli na bieżąco, jak się przygotowujemy do każdego kolejnego meczu. Na same mecze szykujemy z kolei wirtualne programy. Przed nami bardzo dużo pracy, ale jestem przekonana, że nasi fani będą zadowoleni i będą nas mocno wspierać w tych trudnych chwilach. Nie przez przypadek w Toruniu wszyscy  #ŻyjeMyŻużlem.