Drużyna eWinner Apatora Toruń bez kłopotów pokonała u siebie zespół Orła Łódź 56:34 i po trzech meczach nadal pozostaje niepokonana w rozgrywkach eWinner 1. Ligi Żużlowej. Po stronie toruńskiej wszyscy dorzucili cenne punkty, choć zdarzały się też zera. W ekipie gości na wyróżnienie zasłużyli oczywiście Rohan Tungate i Hans Andersen. Żużlowcy w niektórych wyścigach jeździli bardzo ostro i zanotowano kilka upadków, ale na szczęście wszyscy skończyli ten mecz cało i zdrowo.

Choć zwycięstwo drużyny toruńskiej nie było ani przez moment zagrożone, to spotkanie dostarczyło kibicom sporą dawkę sportowych emocji. Na uwagę zasługują zwłaszcza pojedynki Australijczyków: najlepszego zawodnika Orła Łódź – Rohana Tungate’a z braćmi Holderami. W biegu trzynastym, nasze “Kangury” minęły rywala na dystansie, ale w piętnastym wyścigu to zawodnik Orła wyprzedził obu torunian.

Warto też podkreślić, że po transferze z Leszna Brady’ego Kurtza, menedżer łodzian – Adam Skórnicki mógłby wystawić właściwie dwie drużyny ligowe. Zawodnicy mocno rywalizują o miejsce w składzie na kolejne spotkanie, co było widać w sobotnim meczu na MotoArenie. Łodzianie walczyli niemalże jak o życie atakując ostro rywali, ale i czasami także swoich kolegów. Na szczęście, po obu stronach znajdziemy zawodników doświadczonych, którzy znają granice nawet ostrej rywalizacji, dlatego wszyscy zakończyli to spotkanie cało i zdrowo. Norbert Kościuch w biegu jedenastym bardzo szeroko, pod samą bandę wywiózł Wiktora Kułakowa. Rohan Tungate “woził” braci Holderów po płotach. Piotr Pióro w biegu młodzieżowym wjechał w Mateusza Dula, w wyniku czego upadł też Kamil Marciniec. Młodzieżowiec Orła w wyścigu czwartym uderzył w tylne koło swojego kolegi klubowego – Hansa Andersena i obaj upadli, ale Duńczykowi nic się nie stało. Pióro natomiast więcej na torze się nie pojawił przejeżdżając w trakcie dwóch wyjazdów na tor jakieś pół okrążenia.

W drużynie łódzkiej zgodnie z oczekiwaniami pojechał Rohan Tungate. Australijczyk jest bardzo szybki i agresywny na torze, a ponadto wykazuje spore umiejętności techniczne, dlatego biegi z jego udziałem należały do najciekawszych tego dnia. Świetnie wypadł też Hans Andersen, który z bonusami zdobył dziesięć punktów. Nie zawiódł też Norbert Kościuch notując nawet zwycięstwo biegowe.

Na pewno lepszej postawy spodziewaliśmy się po Bradym Kurtzu. To zawodnik, który sezon rozpoczął w barwach FOGO Unii Leszno i choć ostatnio nie łapał się do składu, to jednak wyrobił sobie już markę w PGE Ekstralidze. Na MotoArenie jednak był wolny, a jedyny swój bieg wygrał pokonując doświadczeniem i lepszym polem startowym znacznie szybszego Tobiasza Musielaka. Pozostali czterej żużlowcy Orła Łódź zdołali pokonać tylko raz jednego torunianina (Mateusz Dul przyjechał w biegu młodzieżowym przed Kamilem Marcińcem). U siebie jednak zespół Orła Łódź będzie w stanie wygrać z każdym rywalem.

Po stronie toruńskiej ponownie nikt nie zawiódł. Na naszego lidera wyrósł Jack Holder, który był blisko drugiego z rzędu kompletu punktów. Australijczyka pokonał jego rodak w ostatnim biegu zawodów. Chris Holder przegrał tego dnia dwukrotnie, oczywiście z Tungatem. Rzecz jasna, nasi liderzy również wygrywali z najlepszym żużlowcem Orła.

Wiktor Kułakow tylko w jednym wyścigu przegrał z rywalami, ale od razu podwójnie. Tobiasz Musielak zanotował wprawdzie zero, jednak był to najlepszy występ wychowanka Unii Leszno w naszych barwach. Adrian Miedziński jeździł albo daleko z przodu albo ostatni. Niestety, w czwartym swoim starcie zanotował upadek. Juniorzy “zrobili swoje”, to znaczy poza biegiem młodzieżowym wygranym 4:2, zawsze pokonywali swoich rywali w bezpośredniej walce. Igor Kopeć-Sobczyński, Kamil Marciniec i Aleks Rydlewski nie wygrali tym razem z żadnym seniorem.

Spotkanie eWinner Apatora z Orłem nie trzymało kibiców w napięciu, gdyż zwycięzca był znany praktycznie po czterech biegach (18:6 dla gospodarzy), ale kilka biegów mogło naprawdę się podobać. W Łodzi o zwycięstwo będzie o wiele trudniej.

Orzeł Łódź – 34:
1. Norbert Kościuch – 7 (1,2,1,3,0)
2. Brady Kurtz – 5+1 (1,1*,0,3,0)
3. Rohan Tungate – 10 (0,3,3,1,3)
4. Hans Andersen – 8+2 (2,2*,1,2*,1)
5. Daniel Jeleniewski – 2 (0,1,1,0)
6. Piotr Pióro – 0 (w,w,-)
7. Mateusz Dul – 2 (2,0,-)
8. Aleksander Grygolec – 0 (0,0)

eWinner Apator Toruń – 56:
9. Wiktor Kułakow – 11+2 (2*,3,2*,1,3)
10. Jack Holder – 13+1 (3,2*,3,3,2)
11. Tobiasz Musielak – 9+2 (3,0,2*,2,2*)
12. Adrian Miedziński – 7 (3,1,3,w)
13. Chris Holder – 10+3 (2*,3,2,2*,1*)
14. Kamil Marciniec – 2 (1,1,-)
15. Igor Kopeć-Sobczyński – 4+1 (3,0,1*)
16. Aleks Rydlewski – 0 (0)

Bieg po biegu:
1. (60,12) Musielak, Kułakow, Kościuch, Tungate 5:1
2. (60,59) Kopeć-Sobczyński, Dul, Marciniec, Pióro (w/su) 4:2 (9:3)
3. (59,66) Miedziński, C. Holder, Kurtz, Jeleniewski 5:1 (14:4)
4. (59,19) J. Holder, Andersen, Marciniec, Pióro (w/su) 4:2 (18:6)
5. (60,69) Tungate, Andersen, Miedziński, Musielak 1:5 (19:11)
6. (60,06) C. Holder, Kościuch, Kurtz, Kopeć-Sobczyński 3:3 (22:14)
7. (59,60) Kułakow, J. Holder, Jeleniewski, Dul 5:1 (27:15)
8. (60,09) Tungate, C. Holder, Andersen, Rydlewski 2:4 (29:19)
9. (59,32) J. Holder, Kułakow, Kościuch, Kurtz 5:1 (34:20)
10. (60,13) Miedziński, Musielak, Jeleniewski, Grygolec 5:1 (39:21)
11. (60,28) Kościuch, Andersen, Kułakow, Miedziński (w/u) 1:5 (40:26)
12. (60,22) Kurtz, Musielak, Kopeć-Sobczyński, Grygolec 3:3 (43:29)
13. (60,25) J. Holder, C. Holder, Tungate, Jeleniewski 5:1 (48:30)
14. (60,78) Kułakow (A), Musielak (C), Andersen (D), Kurtz (B) 5:1 (53:31)
15. (60,60) Tungate (A), J. Holder (B), C. Holder (D), Kościuch (C) 3:3 (56:34)

NCD – 59,19 s uzyskał w biegu 4. Jack Holder
Sędzia: Grzegorz Sokołowski