Już w piątek i sobotę, 2 i 3 października na toruńskiej Motoarenie odbędą się dwa finałowe turnieje Grand Prix. To właśnie w Grodzie Kopernika poznamy wszystkie rozstrzygnięcia tegorocznej rywalizacji o Indywidualne Mistrzostwo Świata. Przedstawiamy Państwu sylwetki żużlowców, którzy wystartują w tych zawodach. Dowiedzmy się zatem więcej o Nielsie Kristianie Iversenie, Artiomie Łagucie – zwycięzcy pierwszego turnieju we Wrocławiu oraz Antonio Lindbäcku, dla którego ten sezon nie jest udany.

Niels Kristian Iversen

Magister inżynier budownictwa Niels Kristian Iversen to jeden z przedstawicieli złotej ery duńskich żużlowców urodzonych w II połowie XX wieku. 38-letni obecnie Iversen jest czterokrotnym zdobywcą Drużynowego Pucharu Świata z reprezentacją swojego kraju. Indywidualnie natomiast wywalczył brązowy medal w cyklu Grand Prix w znakomitym dla siebie sezonie 2013 za Taiem Woffindenem i Jarosławem Hampelem wygrywając aż dwa turnieje. Łącznie w swojej karierze Iversen wygrał pięć pojedynczych zawodów Grand Prix, w tym także na Motoarenie w sezonie 2016. Wystartował w sumie w 18 finałach i dziewięciokrotnie stanął na podium.

Podstawą jazdy Iversena jest znakomity sprzęt. Gdy zabraknie szybkiego silnika, Duńczyk nie prezentuje się już tak okazale. Trzeba jednak przyznać, że często stanowił o sile swoich drużyn, choć zdarzało się, że zawodził na całej linii. W lidze polskiej ma na koncie zarówno Drużynowe Mistrzostwa Polski, jak i spadki do niższych lig. W swojej karierze jeździł też w Anglii, Szwecji i oczywiście Danii.

W sezonie 2020 Iversen tylko raz we Wrocławiu awansował do półfinału. Pozostałe turnieje kończył na odległych pozycjach zdobywając niewielkie liczby punktów. Duńczyk plasuje się obecnie na dwunastym miejscu w klasyfikacji generalnej Grand Prix i nie ma szans na awans do czołowej szóstki gwarantującej utrzymanie na kolejny rok.

Artiom Łaguta

30-letni obecnie Artiom Łaguta to typowy znakomity ligowiec, który nie osiągnął jak dotychczas znaczących sukcesów indywidualnych. Rosjanin jest młodszym bratem startującego obecnie w Lublinie Grigorija, a jego siostrzeńcem jest Wadim Tarasienko jeżdżący w Krośnie i jako gość w Daugavpils. To właśnie w tym łotewskim klubie, karierę w lidze polskiej rozpoczynali obaj bracia Łagutowie. Ze względu na brak możliwości awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce, Artiom i Grigorij przenieśli się wspólnie do Częstochowy, a następnie ich drogi się rozeszły. Młodszy z nich rok jeździł w Bydgoszczy, dwa lata w Tarnowie, a od sezonu 2015 był zawodnikiem klubu z Grudziądza. Niedawno oficjalnie ogłosił, że po sezonie nie będzie już dłużej bronił żółto-niebieskich barw.

Mający polskiej obywatelstwo i doskonale władający naszym językiem Artiom Łaguta wygrał jak dotychczas tylko jeden turniej Grand Prix. Sztuki tej dokonał w pierwszych tegorocznych zawodach na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu. W kolejnych turniejach nie było już jednak tak dobrze i obecnie Rosjanin zajmuje dziewiąte miejsce z realnymi szansami na utrzymanie w cyklu na przyszły sezon, ale medalu niestety nie zdobędzie.

Oprócz jednego zwycięstwa, Łaguta ma na koncie jeszcze dwa miejsca na podium w turnieju Grand Prix, w tym drugą lokatę na Motoarenie w sezonie 2018. Wówczas to Rosjanin wygrał wszystkie biegi fazy zasadniczej i półfinał, a w finale uległ Taiowi Woffindenowi. W sezonie 2018 Łaguta zajął szóste miejsce w klasyfikacji generalnej Grand Prix, co pozostaje jego największym sukcesem w rywalizacji o Indywidualne Mistrzostwo Świata.

Antonio Lindbäck

Antonio Morais Silvia Santos, czyli Antonio Lindbäck to 35-letni szwedzki żużlowiec, który wiedzie bardzo ciekawe i urozmaicone życie. Urodził się w Brazylii, a w wieku trzech lat został adoptowany przez szwedzkie małżeństwo Lindbäck. W młodzieńczych latach życia z sukcesami uprawiał narciarstwo, ale na szczęście zdecydował się na żużel. W 2007 roku podjął decyzję o zakończeniu kariery sportowej i szybko się z niej wycofał.

W lidze polskiej Szwed bardzo często zmieniał kluby i nigdzie nie zagrzał miejsca na dłużej. Wyrobił sobie markę raczej zawodnika drugiej linii, który czasami pokonuje liderów rywali. Miewa występy genialne, gdy jest nie do pokonania przez żadnego przeciwnika, ale bywa też tak, że Lindbäck nie zdobywa punktu w meczu. Obecnie jest zawodnikiem ekipy z Zielonej Góry.

W cyklu Grand Prix Szwed wygrał jak do tej pory trzy turnieje Grand Prix i zanotował trzynaście miejsc na podium. Zwyciężył także na Motoarenie w sezonie 2012. Najwyższe miejsce – siódme w klasyfikacji generalnej zajmował w 2012 i 2016 roku.

Obecnie Lindbäck plasuje się na szesnastym miejscu klasyfikacji generalnej Grand Prix przegrywając nawet z Glebem Czugunowem, który pojechał tylko dwa razy we Wrocławiu. Szwed ma raczej marne szanse na poprawę swojej pozycji, gdyż do przedostatniego w “generalce” Mikkela Michelsena traci aż piętnaście punktów.