Aktualności

Doyle zaczyna walkę o obronę mistrzowskiego tytułu

Trzech naszych zawodników zmierzy się w trakcie sobotniej inauguracji Speedway Grand Prix na PGE Narodowym. Wśród nich największe szanse na zwycięstwo ma Jason Doyle, który w tym roku będzie bronić mistrzowskiego tytułu.

Australijczyk w środę wygrał Indywidualne Mistrzostwa Premiership, zdobywając 16 punktów. Pokonał między innymi Troya Batchelora, Maxa Fricke czy Nielsa Kristiana Iversena. Jednak Doyle nie jest faworytem bukmacherów do zwycięstwa, według nich na najwyższym stopniu podium stanie Fredrik Lindgren, który w ostatnich tygodniach jest w wybornej formie. Byłaby to powtórka z zeszłego roku, gdy Szwed również okazał się najlepszy na PGE Narodowym.

Oprócz Jasona w sobotnich zawodach pojedzie również Chris Holder – zwycięzca cyklu Grand Prix z 2012 roku. Nasz kangur nie wyklucza walki o czołowe lokaty w SGP. Jednak o to będzie niezwykle trudno, gdyż stawka jest bardzo silna. O czołowe miejsca powalczą również Polacy – Bartosz Zmarzlik i Patryk Dudek.

Do rywalizacji w Warszawie przystąpi także Niels Kristian Iversen, który zastąpi kontuzjowanego Martina Vaculika. Duńczyk pierwszy raz wystąpił w cyklu Grand Prix czternaście lat temu, gdy pojechał podczas turneju w Kopenchadze. W zeszłym roku był stałym uczestnikiem cyklu, jednak przed zawodami w Gorzowie Wielkopolskim doznał kontuzji i nie wystartował już do końca sezonu, kończąc go na 15. pozycji, co nie dało mu stałego miejsca w tegorocznej rywalizacji.

W tym roku pierwszym zawodnikiem Get Well Toruń, który jeździł na PGE Narodowym był Daniel Kaczmarek. W środę odbył się turniej par zaplecza młodzieżowej reprezentacji Polski, który nasz junior wygrał, jeżdżąc w parze z Patrykiem Rolnickim. Oprócz niego w tych zawodach pojechał Igor Kopeć-Sobczyński, który w parze z Wiktorem Lampartem zdobył 8 punktów.

Wygląda na to, że test przed główną żużlową atrakcją na PGE Narodowym wypadł pomyślnie.

– Tor zachowywał się bardzo dobrze. Był świetnie przygotowany. Biegi przebiegały płynnie i szybko. Nie było żadnych upadków. Po zawodach tor oceniam jako idealny – powiedział Rafał Dobrucki, trener reprezentacji Polski juniorów.

Zapowiada się, że sobotnie zawody obejrzy komplet publiczności, ponieważ w kasach zostały ostatnie bilety. Pierwsi zawodnicy staną na linii startu już w sobotę o godzinie 19:00.