Pierwszymi seniorami, którzy na pewno będą reprezentować nasze barwy w sezonie 2021 w rozgrywkach PGE Ekstraligi są bracia Chris i Jack Holderowie. Australijczycy traktowani są w Toruniu jak wychowankowie. Dla Chrisa to będzie już czternasty z rzędu sezon jazdy w Grodzie Kopernika! Jack natomiast odjedzie swój czwarty rok dla “Aniołów”.

Chris Holder, były Indywidualny Mistrz Świata, który swój tytuł zdobył już jako zawodnik toruński w 2012 roku, karierę w Polsce rozpoczynał w 2007 roku, kiedy to bronił barw wrocławskiego klubu. Na sezon 2008 przeniósł się jednak razem z Hansem Andersenem do Torunia. Duńczyk jeździł u nas tylko dwa sezony i to z jednoroczną przerwą, a Chris pozostał wierny żółto-niebiesko-białym barwom po dziś dzień. To jedna z zagranicznych ikon toruńskiego speedwaya, którą można już stawiać w jednym rzędzie z Perem Jonssonem czy Ryanem Sullivanem.

Jack Holder swoją przygodę z polską ligą rozpoczął od startów w Toruniu w 2017 roku, kiedy to został w trybie pilnym włączony do drużyny wobec licznych kontuzji innych zawodników. Australijczyk od razu zrobił furorę zdobywając w Lesznie trzynaście punktów z trzema bonusami w sześciu startach. Kolejne sezony w PGE Ekstralidze nie były już tak udane, a Jack nie notował tak spektakularnych występów. W sezonie 2020, gdy wraz z bratem postanowił zostać i pomóc w pewnym powrocie do najlepszych drużyn świata, Jack okazał się zdecydowanie najskuteczniejszym żużlowcem całej eWinner 1. Ligi Żużlowej.

Na korzyść Australijczyków przemawia fakt startów wśród najlepszych zawodników świata w PGE Ekstralidze także w minionym sezonie. Wobec wprowadzonych ograniczeń związanych z sytuacją epidemiczną, pozwolono żużlowcom jeździć w dwóch polskich ligach. Jack bronił barw gorzowskiej Stali i doprowadził tę drużynę aż do finału PGE Ekstraligi będąc jednym z najlepszych żużlowców całej ligi. Chris natomiast bardzo udanie prezentował się w zespole wrocławskim zdobywając brązowy medal.

Trudno sobie już teraz wyobrazić drużynę toruńską bez Chrisa i Jacka. Starszy z braci startuje u nas tak długo, że mówiąc Holder – myślisz Toruń, mówiąc Toruń – myślisz Holder. Oby sezon 2021 przyniósł przełamanie byłemu Indywidualnemu Mistrzowi Świata oraz co najmniej utrzymanie formy jego brata.