Choć drużyna z Łodzi nigdy nie walczyła o ligowe punkty na MotoArenie, to jednak sobotni mecz może okazać się dla drużyny eWinner Apatora Toruń najtrudniejszym domowym pojedynkiem w tym sezonie. Do Grodu Kopernika przyjeżdża bowiem zespół zbudowany w większości z bardzo doświadczonych, ale skutecznych na tym froncie żużlowców. To wcale nie musi być przysłowiowy “spacerek” dla “Aniołów”.

Patrząc na skład Orła Łódź, na pierwszy plan wysuwa się najskuteczniejszy obecnie zawodnik eWinner 1. Ligi Żużlowej, czyli Rohan Tungate. Australijczyk jest byłym indywidualnym mistrzem swojego kraju, a w dotychczasowych rozgrywkach ligowych w Polsce przegrał tylko dwukrotnie w Bydgoszczy z Dawidem Lampartem i Davidem Bellego. W pierwszej kolejce na swoim torze w starciu z Lokomotivem Daugavpils nie doznał goryczy porażki. Zobaczymy, jak doświadczony Tungate spisze się w rywalizacji z naszymi liderami na toruńskim torze.

Norbert Kościuch zapewne dobrze pamięta MotoArenę, gdyż jeszcze przed rokiem był zawodnikiem drużyny “Aniołów”. Po sezonie, drogi obu stron rozeszły się i Kościuch wrócił do Łodzi. Wychowanek Unii Leszno to jeden z najlepszych żużlowców na tym poziomie rozgrywkowym, a dodatkowo znajomość toru może działać na korzyść Kościucha. Co prawda, w zeszłym sezonie zanotował tak naprawdę tylko jeden dobry mecz na MotoArenie, ale był wówczas praktycznie nie do pokonania.

Groźnym rywalem mógł być także Aleksandr Łoktajew, który startując jeszcze w zielonogórskim Falubazie, potrafił zaliczać bardzo udane występy na MotoArenie. Ukraińca zabraknie jednak w składzie gości ze względu na czerwoną kartkę otrzymaną przed tygodniem w Bydgoszczy.

W zestawieniu Orła Łódź nie wpisano zawodnika pod numer 2. Menedżer zespołu – Adam Skórnicki ma duże pole manewru, gdyż w kadrze tej drużyny znajdują się Hans Andersen, Władimir Borodulin i pozyskany niedawno z Leszna – Brady Kurtz. To zapewne Australijczyk “wskoczy” pod numer 2. do składu Orła, co nie oznacza, że pozostali żużlowcy w Toruniu nie pojadą. Przepis o dwóch polskich żużlowcach wypełniają Norbert Kościuch i Daniel Jeleniewski, których pozycja jest niezagrożona, ale Borodulin lub Andersen mogą zastąpić awizowanego Marcina Nowaka. Być może szansę dostanie Rosjanin, który zdobył duży komplet osiemnastu punktów w niedawno rozegranym meczu ligi rosyjskiej.

Nie należy skreślać juniorów Orła. Piotr Pióro już kilkukrotnie pokazał, że drzemią w nim ogromne możliwości i jego ewentualne zwycięstwo w biegu młodzieżowym nie będzie żadną niespodzianką. Mateusz Dul z kolei świetnie startuje i na pierwszym łuku może narobić zamieszania.

Wydaje się zatem, że Orzeł Łódź, po niedawnych wzmocnieniach, może być bardzo groźnym rywalem “Aniołów” nawet na MotoArenie. Nie jest to dla nas żadne zaskoczenie, bo od pierwszego spotkania eWinner 1. Ligi Żużlowej traktujemy wszystkich rywali poważnie, z pokorą i pełnym zaangażowaniem. Niech zwycięży najlepszy!