Drogi drużyn z Torunia i Gniezna w ostatnich czasach bardzo rzadko się krzyżowały. Pierwsze spotkanie w Toruniu odbyło się w 1961 roku, a ostatnie odjechaliśmy już na MotoArenie w sezonie 2013. Był to jedyny mecz ligowy obu drużyn rozegrany na najlepszym stadionie żużlowym na świecie. Ostatniej porażki u siebie z zespołem z Gniezna doznaliśmy w 1999 roku, czyli w przedostatnim starciu tych ekip. Zdecydowanym faworytem sobotniego pojedynku są gospodarze, za którymi przemawia także historia starć toruńsko-gnieźnieńskich.

Historia meczów Apatora i Startu zaczęła się w 1961 roku i przez kolejnych piętnaście sezonów ekipy te spotykały się w ramach rozgrywek II ligi żużlowej. Od sezonu 1976 aż do 2019 roku, drużyna toruńska startowała nieprzerwanie w najwyższej klasie rozgrywkowej i rywalizacja z gnieźnianami była możliwa tylko wówczas, gdy ekipa Startu awansowała do I ligi, później Ekstraligi (1980-1984, 1987, 1996-1999, 2013).

Łącznie odbyły się zatem 52 pojedynki toruńsko-gnieźnieńskie, po 26 w obu miastach. Bilans tych starć jest korzystny dla żółto-niebiesko-białych, którzy wygrali 32 i zremisowali jeden mecz ponosząc tylko 19 porażek. Na torze w Toruniu 21 razy tryumfowali gospodarze, padł jeden remis (1970), a czterokrotnie wygrywali gnieźnianie (1968, 1969, 1980, 1999). Ostatnie zwycięstwo zespołu gości miało miejsce w przedostatnim pojedynku tych ekip rozegranym jeszcze na torze przy Broniewskiego 98. Najlepszymi żużlowcami Startu byli wówczas: Szwed Jimmy Nilsen, wychowanek Apatora – Robert Sawina i wychowanek Startu – Krzysztof Jabłoński, który wygrał piętnasty wyścig pokonując Mirosława Kowalika i Petera Karlssona zapewniając gościom dwupunktowe zwycięstwo. Co ciekawe, niespełna miesiąc później, Apator wygrał w Gnieźnie 48:42 rewanżując się z nawiązką ekipie Startu. Wówczas, w ostatnim biegu tryumfowali Wiesław Jaguś i Gert Handberg pieczętując zwycięstwo gości.

Ostatni raz obie ekipy spotkały się w sezonie 2013. Gwiazdorska drużyna ówczesnego Unibaksu jechała do Gniezna bez porażki w sześciu meczach i na papierze była zdecydowanym faworytem tego meczu. Tymczasem po dziewięciu biegach, to gospodarze prowadzili aż dziesięcioma punktami. Zryw torunian i dwa podwójne zwycięstwa spowodowały, że wszystko rozstrzygało się w ostatnim wyścigu. Tam po raz trzeci z rzędu wygrał Tomasz Gollob, ale Chris Holder przyjechał ostatni za Matejem Zagarem i Bjarne Pedersenem.

W rewanżu na MotoArenie, zdecydowanie wygrali gospodarze w stosunku 62:28. Wówczas tylko Matej Zagar i Oskar Fajfer potrafili odnieść indywidualne zwycięstwa. Wśród gospodarzy, którzy stosowali zastępstwo zawodnika za Darcy’ego Warda, niepokonani w sześciu startach byli Chris Holder i Adrian Miedziński, a Tomasz Gollob komplet punktów stracił wyłącznie przez defekt na prowadzeniu. Paweł Przedpełski uległ tylko Oskarowi Fajferowi, który będzie jedynym żużlowcem Startu z meczu w sezonie 2013, który pojedzie także w sezonie 2020. Wśród torunian, będą to Chris Holder i Adrian Miedziński.